ANGEL
Woda perfumowana
Kiedy pojawił się w 1992 roku, nie bardzo mi się podobał, ponieważ miał dużo karmelu i waty cukrowej, ale w 1996 roku zaoferowali mi gwiazdkę i od tego czasu nigdy nie odstawiłem wody perfumowanej Angel. Zwłaszcza, że po wyschnięciu ma delikatny zapach paczuli i nie jest mdły, zniewalający. Nie wiem jak to wytłumaczyć, mam 61 lat i od 34 roku życia używam i nadużywam. Dzięki Thierry Mugler Oczekuje na zatwierdzenie